Kryzys energii

Mam milion powodów, żeby nie posiadać wolnego czasu. Wiele planów, marzeń i zajęć, a mimo to ostatnie godziny spędzam na spaniu. Spaniu, które mogłabym przeliczać na hektogodziny. Tydzień za tygodniem, wstać, wyszykować się, wrócić i znowu spać. Weekend? …więcej czasu na sen. Aż dziwię się, że nie zmarnowałam całej niedzieli. Zaczęło się to wtedy gdy zaczęłam chorować na jakieś tam wirusowe choróbsko, które nie chciało dać mi spokoju. Miałam dość siedzenia w domu z antybiotykami i pragnęłam wrócić do pracy. Powrót do całkowitej normalności staje się problemem, bo nie mogę przestać spać. Po krótkiej debacie postanowiłam coś z tym zrobić. … Czytaj dalej Kryzys energii

Korespondencja, opisy, rozmowy, czaty, maile i inne.

Dawniej pewne rzeczy wydawały mi się oczywiste, takie jak: przywitanie, przedstawienie się, kulturalne zachowania itd. Tak jak piszesz, tak jesteś postrzegany. Nie mam mgr, ani nigdy nie przykładałam dużej wagi do poprawnej stylistyki czy bajko pisania – lekkiego, chwytliwego i wciągającego. Delikatnie mówiąc zazwyczaj miałam na to wywalone. Jak już w którymś poście pisałam, liczy się dla mnie treść. Mam kilka wad, których jestem świadoma. Pisanie bez ładu, bez stylistyki, błędy interpunkcyjne i im bardziej jestem zmęczona, tym więcej popełniam błędów zaliczanych w dzisiejszych czasach do dysleksji 🙂 Jestem jaka jestem, dlatego nigdy nikogo nie oceniam surowo. Ale…. właśnie, ale. … Czytaj dalej Korespondencja, opisy, rozmowy, czaty, maile i inne.

Internetowo kiedyś

Pamiętne stare czasy – początki internetu. Niewielki odsetek ludzi posiadało komputer a jeszcze mniejszy dostęp do internetu. Ci którzy mieli i w zaciszu domu/pracy mogli coś tworzyć i pisali to co było dla nich ważne, ciekawe, nietypowe, rzadkie. Coś o czym uważali, że warto pisać. Takie też perełki – tak je nazwę, znajdowało się w internecie. Z czasem gdy internet stawał się powszechniejszy, a każdy chciał być lub zostawić cząstkę siebie. Powstał w pewnym rodzaju śmietnik, w którym znajdowało się wiele nie potrzebnych informacji, wiele nie prawdziwych ale i wciąż jakieś perełki. Dziś nie ma już wielu stron/informacji, które pojawiały … Czytaj dalej Internetowo kiedyś

Alkohol

  Substancja o szeroko pojętnym spektrum. Otóż spożycie alkoholu w niewielkich ilościach, odpręża nas na tyle iż zaczynamy dostrzegać więcej szczegółów otaczającego nas życia. Pamiętam jak będąc pewnego lata w Krakowie Na początku byłam przekonana święcie, że wchodzę do knajpki o nazwie ‚Pod Szczurami’ i wielce zaskoczona wychodząc po jednym piwku, okazało się że jednak ‚Pod Jaszczurami’. Sytuacji tym podobnych było więcej. Daleko nie szukając: tuż po świętach przejeżdżając jak codziennie przez tę samą małą miejscowość, zauważyłam nagle że ma dekoracje świąteczne na ulicy, których wcześniej nie dostrzegłam. Nie usprawiedliwiam picia alkoholu żadnej osoby, jedynie podkreślam sytuacje kiedy raczej wypada … Czytaj dalej Alkohol

Dawkowanie czasu

  Jest go wciąż mało, ciągle gdzieś ucieka. Nim się obrócisz mija kolejny rok. Gdzie te lata wszystkie się podziały? Tylu ludzi odeszło, a wiele wspomnień blednie.  Siedzę tu – zawieszona między czasem a przestrzenią. – Widzę jak ludzie celebrują czas, ten z rodziną, w pracy i w samotności.  Układają sobie plany, ozdabiają domy, wykonują wiele czynności.  Tak powieszona kolejna ozdoba, nawiązująca do aktualnej pory roku. Kolejnej pory roku…. Ile ich już było? Czas – jedni za nim gonią, inni próbują złapać w klatkę, a jeszcze inni starają się lekceważyć. Zachowanie to przekłada się na nasz sposób życia i podjętych … Czytaj dalej Dawkowanie czasu

Miłość

Miłość uczucie którego wielu pragnie, a inni w nią nie wierzą. Jest wiele ich rodzai – matczyna, ojcowska, bliźniacza, partnerska, rodzicielska itd. Zapominamy o jej wartości w młodości a z wiekiem zaczynamy jej pragnąć… Jednak kiedy już ją mamy – rodzi w nas inne emocje. Strach, obawy, lęk – ta upragniona miłość, że może zniknąć, możemy ją stracić lub tej osobie coś się zdarzy lub jej nie ochronimy. To nas gubi. Dlatego wielu uważa miłość za słabość. Miłość = strach? Czytaj dalej Miłość

Jestem…

  Jestem…. Sama pośród tego zgiełku życia. Ponownie naga stoję i przestaję czuć. Teraz trzęsą mną emocje, ból gdzieś razem ze łzą spłynął po poliku. Tak, ból wewnętrzny, niemy krzyk…. Ten najgłośniejszy i najbardziej głuchy. Zabijam go raz po raz. Kolejny, by nie czuć go. Zagłuszyć i poczuć coś innego, coś co można nazwać, dotknąć i zapanować. Zabawne, że nadal potrafi po kilku chwilach przywrócić względną normalność i spokój. Przynajmniej prowizoryczny. Stoję pośród żyć, innych żyć… Chcę zagiąć kolejną kartkę, zamknąć oczy i nie widzieć już nic. Najbliżsi których tak rozpaczliwie poszukujemy zadają największy zawód, ból. Poco komuś ktoś inny? … Czytaj dalej Jestem…

Drobiazgi dnia

  Dzień. Był wczoraj, jest dziś i jutro będzie kolejny.  Większość z nich zapamiętuję jako szare, mdłe i nie wnoszące nic miłego. Postrzeganie dnia zaczyna się od tego co widzimy, wróć co zobaczymy. To jest jak ze słuchaniem – słyszeć ale nie słuchać, widzieć ale nie zobaczyć. Nie wszystko chcemy słyszeć, zobaczyć czy poczuć. Żyjąc w Polsce zarażamy się mentalnością od otoczenia. Można zmieniać otoczenie, albo swój odbiór otoczenia. Mimowolnie skupiam się na obowiązkach, złych emocjach, a oddalam te drobne milsze. Początki bywają trudne, szczególnie gdy chcemy zmienić jakiś pierwotne przyzwyczajenia. Postanowiłam widzieć więcej drobnych milszych rzeczy, a mniej poświęcać … Czytaj dalej Drobiazgi dnia