Życie trwa, a ja stoję

  Dzień taki jak poprzedni, a nawet ten jeszcze wcześniejszy. Pewnie nie zauważyłabym że przeminęło lato, gdyby nie to że dni są coraz krótsze, a zakwitłe drzewa tracą już liście, . Staram się o tym nie myśleć i nie skupiać uwagi na czasie. Sprawia mi to ból oraz poczucie bezradności. Zakończyłam kilka etapów w życiu, a nie rozpoczęłam żadnego kolejnego. Bezsensowny czas. Może ktoś uważa inaczej i dostrzega w tym szanse odpoczynku, zadumy itp. Ja widzę jedynie zmarnowany czas. Wymusiłam na sobie perspektywę jaką patrzę na świat, na życie – perspektywę uciekającego czasu. Liczby i przeliczniki – odnośniki, co powinnam, … Czytaj dalej Życie trwa, a ja stoję

Dłuższy czas niemocy

Ten czas mojej nie obecności mija. Czas euforii, pracy, egzaminów i innych dziwnych zdarzeń. Powoli wychodzę na prostą, choć zabawnie musi wyglądać kobieta pisząca to zdanie i siedząca niemal na kartonach z zakwasami i pyłem we włosach. Jeżeli chodzi o temat remontów: przepełnia mnie irytacja z załamaniem. To co dzieje się na rynku polskim jest jednym wielkim wykrzyknikiem ze znakiem zapytania. Przez te tygodnie w sumie miesiące zbierania informacji, głównie widzę chaos w ofertach i brak kompetentnych informacji technicznych lub nt produktów. Skończyło się tym, że ważniejsze pytania kieruje bezpośrednio do producentów. Nawet jeżeli jakiś sprzedawca udzielił mi prawidłowej odpowiedzi … Czytaj dalej Dłuższy czas niemocy

Kryzys energii

Mam milion powodów, żeby nie posiadać wolnego czasu. Wiele planów, marzeń i zajęć, a mimo to ostatnie godziny spędzam na spaniu. Spaniu, które mogłabym przeliczać na hektogodziny. Tydzień za tygodniem, wstać, wyszykować się, wrócić i znowu spać. Weekend? …więcej czasu na sen. Aż dziwię się, że nie zmarnowałam całej niedzieli. Zaczęło się to wtedy gdy zaczęłam chorować na jakieś tam wirusowe choróbsko, które nie chciało dać mi spokoju. Miałam dość siedzenia w domu z antybiotykami i pragnęłam wrócić do pracy. Powrót do całkowitej normalności staje się problemem, bo nie mogę przestać spać. Po krótkiej debacie postanowiłam coś z tym zrobić. … Czytaj dalej Kryzys energii

Korespondencja, opisy, rozmowy, czaty, maile i inne.

Dawniej pewne rzeczy wydawały mi się oczywiste, takie jak: przywitanie, przedstawienie się, kulturalne zachowania itd. Tak jak piszesz, tak jesteś postrzegany. Nie mam mgr, ani nigdy nie przykładałam dużej wagi do poprawnej stylistyki czy bajko pisania – lekkiego, chwytliwego i wciągającego. Delikatnie mówiąc zazwyczaj miałam na to wywalone. Jak już w którymś poście pisałam, liczy się dla mnie treść. Mam kilka wad, których jestem świadoma. Pisanie bez ładu, bez stylistyki, błędy interpunkcyjne i im bardziej jestem zmęczona, tym więcej popełniam błędów zaliczanych w dzisiejszych czasach do dysleksji 🙂 Jestem jaka jestem, dlatego nigdy nikogo nie oceniam surowo. Ale…. właśnie, ale. … Czytaj dalej Korespondencja, opisy, rozmowy, czaty, maile i inne.

Internetowo kiedyś

Pamiętne stare czasy – początki internetu. Niewielki odsetek ludzi posiadało komputer a jeszcze mniejszy dostęp do internetu. Ci którzy mieli i w zaciszu domu/pracy mogli coś tworzyć i pisali to co było dla nich ważne, ciekawe, nietypowe, rzadkie. Coś o czym uważali, że warto pisać. Takie też perełki – tak je nazwę, znajdowało się w internecie. Z czasem gdy internet stawał się powszechniejszy, a każdy chciał być lub zostawić cząstkę siebie. Powstał w pewnym rodzaju śmietnik, w którym znajdowało się wiele nie potrzebnych informacji, wiele nie prawdziwych ale i wciąż jakieś perełki. Dziś nie ma już wielu stron/informacji, które pojawiały … Czytaj dalej Internetowo kiedyś

Alkohol

  Substancja o szeroko pojętnym spektrum. Otóż spożycie alkoholu w niewielkich ilościach, odpręża nas na tyle iż zaczynamy dostrzegać więcej szczegółów otaczającego nas życia. Pamiętam jak będąc pewnego lata w Krakowie Na początku byłam przekonana święcie, że wchodzę do knajpki o nazwie ‚Pod Szczurami’ i wielce zaskoczona wychodząc po jednym piwku, okazało się że jednak ‚Pod Jaszczurami’. Sytuacji tym podobnych było więcej. Daleko nie szukając: tuż po świętach przejeżdżając jak codziennie przez tę samą małą miejscowość, zauważyłam nagle że ma dekoracje świąteczne na ulicy, których wcześniej nie dostrzegłam. Nie usprawiedliwiam picia alkoholu żadnej osoby, jedynie podkreślam sytuacje kiedy raczej wypada … Czytaj dalej Alkohol