Kamienie

_MG_0577

Są. Stoją, leżą, ale są. To ich największy urok. Ktoś, grupa ludzi dawno temu poukładała je i tak zostało.

Chwila zamyślenia. Kamienie. Naturalny posąg, który przetrwał czasy. Tyle czasów.

_MG_0584.jpg

I one mają tę cierpliwość; życiową. Wokół dzieje się życie, a one cierpliwie trwają.

Kiedyś ktoś powiedział „Naucz się cierpliwości. To najważniejsza umiejętność życia.”

Z perspektywy czasu wiem co dokładnie miała na myśli.

Pewne rzeczy po prostu muszą same się wydarzyć, a my… no cóż – wystarczy że poczekamy cierpliwie….

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Kamienie

  1. Istota Kamieni jest trwanie? – ale czy my mamy tyle czasu co One ? . Gdzies wyczytalem, ze wszystko, nawet kamienie, jest Swiadomoscia. Tyle, ze wylaniajaca sie z Kwantowego Pola z rozna czestotliwoscia. W przypadku Kamieni to moze byc jeden swiadomy moment na sto lat… moze na tysiac lat?. A co z tymi Kamieniami, ktore 7 tysiecy lat temu ustawual swiadomie czlowiek ? Czy po to, aby przekazaly nam jakas swiadoma Wiadomosc z odleglej w czasie Cywilizacji?. Jesli tak, to jaka to Wiadomosc? . Pewien inzynier, Aleksander Thom w latach 70/80 ubieglego wieku pomierzyl okolo 600 kamiennych kregow od Szkocji po francuska Bretanie i wyszlo mu, ze na przestrzeni kilku tysiecy lat neolityczni budowniczy wznosili kamienne konstrukcje poslugujac sie jedna, konkretna jednostka miary, ktora nazwal Jardem Megalitycznym (w skrocie jm ), odpowiadajaca dzisiejszej dlugosci okoli 0,83 metra. Co ciekawe, jm mozna wyprowadzic z ilosci astronomicznych dni obiegu Ziemi dookola Slonca, ktora wynosi 366. Co bardziej ciekawe, gdy podzielic obwod poludnikowy Ziemi na 366 stopni (a nie 360, jak zwykle przyjeto mierzac obwod okregu), to miara jednej sekundy katowej wyznaczy na powierzchni naszej planety dlugosc rowna 366 jardow megalitycznych ! Biorac pod uwage to, co przyznaje nawet akademicka archeologia, ze budowle te – jak Stonhenge- sa idealnie, od tysiecy lat, zorientowane astronomicznie na przesilenia wiosenne , letnie i zimowe, a takze na fazy Ksiezyca i jego korelacje z polozeniem Slonca na niebosklonie, to wylania sie obraz poteznej i zaawansowanej Cywilizacji Epoki Kamienia. Robi sie jeszcze ciekawiej, gdy za pomoca jm obliczymy odleglosci pomiedzy Ksiezycem, Sloncem, a Ziemia, a nawet obwody tych cial niebieskich, bo otrzymamy rowne, okragle liczby bez miejsc po przecinku. Przypadek? Zbyt wiele zbieznosci i zbyt wiele przypadkow. A jesli neolityczni konstruktorzy byli swiadomi Wielkiej Konstrukcji Wszechswiata? Czy nie byloby logiczne, aby te wiedze czcic wznoszac takie konstrukcje by przekazac ja przyszlym pokoleniom, nam, urodzonym tysiace lat pozniej, za pomoca swiadomych kamieni? Rodzi sie pytanie, czy wiedzieli o wielkim Upadku Ludzkosci? O nas, zagubionych w zyciu, pytajacych o jego sens i cel i poszukujacych Absolutu, czegos wiecznego, na przyklad Boga ? Co by bylo, gdybysmy doslownie, Wiedzieli, ze nic tu na Ziemi, wlaczajac w to Ksiezyc, Slonce i caly Kosmos, nie jest przypadkowe ? Czy przestalibysmy wymyslac bogusy i czcic ksiegi napisane dla nas przez wszystkich, ktorzy niby wiedza lepiej jak mamy zyc i co mamy myslec o sobie i o swiecie? Czy taka wiedza nie uproscilaby nam zycia dajac pewnosc – mierzalna, namacalna, rzeczywista – ze w naszym zyciu tez nie ma przypadkow, a ono samo ma sens ?

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s