Ostatnim czasem…

Ostatnimi dniami mam mętlik w głowie. Znowu pozwalam sobie na zbyt wiele myśli naraz. Jest to cecha, którą uważam za wadę. Najbliższe osoby też mi to często powtarzają.

Pochłonęła mnie praca, jej chaos, niezorganizowane rzeczy, ciągle nowe zadania. Zamartwiam się również tym co można jeszcze zrobić, żeby było lepiej a nie wymagało to dużych nakładów. Mimo iż powinnam mieć większy dystans – to jakaś część mnie zamyka się z tymi myślami.

Poza tym ostatni semestr kolejnego kierunku za parę miesięcy egzamin kończący. Nie wiem po co mi kolejny zawód, jakoś tak ciągnie mnie do poznawania nowych tematów. I za każdym razem gdy już jestem przy mecie, powtarzam sobie „to ostatni raz”. Pewnie minie rok, może tym razem więcej i wyląduje na jakimś kolejnym kursie lub kierunku. Czas pokaże.

Remont wchodzi na wyższe obroty – czas planowania i ustalania detali powoli domyka się. Tuż po świętach zaczynamy działać.

IMG_20160303_092305Tak sobie myślę, że może podświadomie sama organizuje te wszystkie zajęcia. Nie wiem tylko poco. Żeby nie myśleć? Raczej nie, skoro jednak myślę…
A to kwiat, który dostałam. Piękny i obcy mi Kalia. Mam nadzieję, że nie zmarnieje przy mnie.

Zauważyłam, że odkąd czuję zbyt mało przestrzeni w życiu, a sumie jej brak. Jakoś zabrakło mi ręki do kwiatów.

Babcia mówiła, że kwiaty są odzwierciedleniem naszego stanu ciała i duszy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s