Sieciówka o różnych sercach.

Popularne sieciówki – sklep który znamy ze swojego rodzinnego miasta, a znajdziemy w każdym innym zakątku Polski.

Popularne Żabki, Biedronki, Lidl, Carrefour’y, Obi, Leroy’e, Auchan’y, Kfc, Rossmany i wiele innych.

Pod jednym szyldem, z tym samym wyglądem, posiadające jedno serce.

Nieważne czy w Gdańsku, Warszawie czy Krakowie, kiedy idziemy do sklepu pod tym znanym nam szyldem mamy poczucie, że będzie to samo, w tej samej cenie.

Faktycznie tak jest, z wyjątkiem kilku niuansów. Wiadomo, lokalni dostawcy, inne okoliczne zapotrzebowanie itd.

Biorąc wszelkie marginesy i mając dystans – moim osobistym zaskoczeniem okazał się Leroy Merlin.

Jedno miasto, jeden dzień, jeden produkt.

Wybrałam się na oględziny kafelek, które będę potrzebować do remontu łazienki. Ponieważ przy okazji chciałam obejrzeć inne produkty wybrałam się do kilku sklepów. Ale w tym wszystkim bohaterem są kafelki o jednym numerze XYX.

W Leroyu nr 1: Po dłuższym zastanowieniu wybrałam konkretne kafelki na podłogę XYX i konkretne na ścianę. Szczęście mi dopisało, ponieważ w kompromisie były to tanie kafelki: 39 zł za m na podłogę i 42 zł za metr na ścianę.

Potem Obi: Te same kafelki XYX na podłogę co upatrzyłam w Leroy’u w obi było po 59 zł za metr. Sobie myślę, fajnie zaoszczędzę 20 zł na metrze 🙂

Drugi zupełnie inny Leroy, ale w tym samym mieście: Te same kafelki na podłogę XYX co w pierwszym Leroyu za 59 zł za metr O.o

Miałam zrobione zdjęcia tych kafelek w telefonie – więc odpalam, sprawdzam nr – ten sam. Cena inna. Zastanawiam się o co chodzi?!

Wróciłam do domu, weszłam na ich stronę gdzie kafelki XYX kosztują 59 zł za metr i nie ma żadnej informacji o promocji.

Zapadała decyzja, że decydujemy się na te kafelki które wybrałam w pierwszym Leroy’u.

Pojechaliśmy po nie dwa dni później, promocja trwała i była oznaczona jako okresowa. (nie wiem kiedy się zaczęła ani czy jeszcze trwa, ale po tygodniu kiedy musiałam dokupić jeszcze 3 paczki, ponieważ nasza koncepcja się zmieniła – wciąż były po 39 zł)

Czemu jednak tylko w tym jednym Leroyu, a w drugim 10 minut dalej nie?

Polityka stosowana przez sklepy budowlane zaczyna mnie ciekawić. W tym przypadku okazuje się, że czasem warto zajrzeć do kilku różnych sklepów nawet tej samej sieci.

Ba! Czasem lepiej zamówić coś online z dostawą do domu (wliczając koszt przesyłki, wciąż wychodzi taniej niż zakup na miejscu w sklepie). Odpowiedź w sklepie stacjonarnym na pytanie czy sprzedadzą mi tu i teraz za gotówkę w cenie z ich sklepu internetowego z moim transportem brzmiała nie. No cóż polityka musi być jedna, niezmienna. Jednak w takim przypadku to oni są stratni – przyjęcie zamówienia, logistyka ewentualne uszkodzenie w transporcie za to wszystko odpowiada sprzedający.

Rynek z materiałami budowlanymi wydaje mi się szerszy niż 10 lat temu. Znajduje dużo tanich perełek w małych sklepach, które są rozsiane po Polsce i raczej z potrzeby przetrwania szukają klientów w sieci – kusząc dużo niższymi cenami.

Wpis jest poświęcony Leroy Merlin, dlatego chciałabym jeszcze wspomnieć na temat składania zamówienia w ich sklepie internetowym. Cały proces wydaje się prosty i przyjemny. Jednak w momencie kiedy płatność nie przechodzi i chcę zmienić na pobranie 🙂 zrobił się problem. Ponieważ nie ma opcji jak zmiana formy płatności, a dodzwonienie się do infolinii graniczy z cudem, dostałam informację w mailu że mam po prostu anulować zamówienie i jeszcze raz złożyć. Wszystko fajnie, ale nie mają opcji ‚anulowania’ zamówienia. Należy zignorować zamówienie 😀 Po kilku dniach zostanie anulowane samo przez system.

Płatności, w informacji na stronie o płatności online mają co innego podane niż to co zastaję w momencie płatności. Przy drugim składanym zamówieniu kiedy zamiast płatnością kartą wybrałam przelew online okazało się, że jednak nie mają dostępnego mojego banku O.o Jak dobrze że inni w rodzinie mają konta w innych bankach 🙂 Bo znowu musiałabym ‚zignorować’ zamówienie 😀

Ciekawostką też było kiedy zamówienie które miało ważyć 300 kg, gdy przyjechało ważyło ponad 500 kg. Niemiłe zaskoczenie dla kuriera.

😉

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s