Polacy są lekomanami.

health-621351_640

Zdanie wydaje się oczywiste i nie budzi w nikim sprzeczne odczucia.

Jeżeli ktoś uważa inaczej, niech odstawi to co bierze.

Lek nieważne czy nazwiemy to antybiotykiem, proszkiem, tabletką, suplementem diety, witaminką, drażetką, maścią itd. Pozostaje lekiem.

Na ból głowy, zatok, zębów, poprawę odporności, wzmocnienie kości, włosów, wykrztuśne, na trawienie, na sranie, na wzwody, na oddychanie, patrzenie, spanie itd.

Dostępne….

.wszędzie.

W aptece, sklepie, stacji benzynowej, kiosku, drogeriach. Zyskują nawet vipowskie miejsce przy sklepowych kasach.

Łykamy, połykamy, ssiemy, smarujemy, wcieramy, okładamy, zażywamy, wsadzamy i moczymy.

Firmy farmaceutyczne w Polsce mają się bardzo dobrze. Mają wielu odbiorców, a społeczeństwo jest podatne i akceptuje to.

Reklamy – na przystankach, w gazetach, internecie, radiu, w telewizji. Zazwyczaj 2/3 czasu bloku reklamowego to reklamy lekarstw.

Ale czy należy obwiniać ludzi za to?

Od wielu lat opieka medyczna w tak cywilizowanym kraju jak Polska, jest trudna, ciężka, niezrozumiałą i zawiła. Dlatego też takie odruch ludzi – samoleczenia, zamiast stania w rocznej kolejce do lekarza.

Wróćmy jednak to stanu faktycznego, a nie szukania genezy.

Ci sami ludzie, którzy przyjmą dziennie minimum 3 tabletki czegokolwiek lub więcej mają prawo się oburzać, bulwersować, złościć i krzywić na nałogowych palaczy i alkoholików. A niestety są w tej samej grupie co i oni, jako Lekomanie. W moich oczach nie mają prawa krytykować innych nałogowców, jednocześnie będąc nimi.

Większość nałogów powstaje tylko u słabego człowieka.

słaby człowiek = nałóg

Dla każdego co innego będzie wygodne. Wybór w dzisiejszych czasach jest bardzo kolorowy.

Są wsparcia dla alkoholików, narkomanów i palaczy. Dlaczego nie powstało dla lekomanów?

Tak, niektórzy powiedzą że można ich wsadzić do grupy narkomanów. Nie wiem jak ktoś wyobraża sobie spotkanie 30 letniego narkomana w grupie z 60 letnią babcią. Lekomanie myślą, że robią dobrze. Pomagają sobie lub myślą, że są skazani na leki. (Taka chora mentalność ludzi).

Idąc tym tokiem myślenia, widać od razu że to inna grupa uzależnień.

A teraz – czemu państwo nie robi akcji? Chociaż uświadamiającej. Ograniczenia reklam leków, zakaz stawiania przy kasie sklepowej. Nie przedstawiania animowanej i kolorowej bajki.

Może za dużo na tym zarabiają.

Siedząc czasem w tłumie, żal mi tych ludzi, którzy opowiadają „Musiałam wziąć proszek” „Bez leku bym nie dała rady” itd.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s