Anonimowość w internecie

Internet. Pojawił się wiele lat temu. Coś nowego, ciekawszego, takie okienko na świat. Młodsze pokolenie może nie pamięta pierwotnej wersji, specyficznego łączenia i dźwięku. Mimo to również widzi zmiany zachodzące w wirtualnym świecie.

Właśnie. Na ile jest on wirtualny?
Tak jak kiedyś numer telefonu, tak teraz adres e-mail. Ciężko jest nam wyobrazić sobie, że ktoś takiego nie posiada. Ludzie nie posiadający konta na portalu społecznościowym, należą do rzadkości. Większe firmy zatrudniające młodych pracowników, wpierw sprawdza jego konto społecznościowe – szuka jego aktywności w internecie. Na tej podstawie budują pierwszy wizerunek tej osoby. Jest to w takim stopniu zaawansowane, że często odrzucają aplikację osób których nie ma np. na Facebooku.
Kolejny świat, który się buduje to pisanie tzw. blogów. Ludzie coraz chętniej i częściej dzielą się swoimi myślami i spostrzeżeniami.
Na podstawie tego mogę napisać, że anonimowość w dzisiejszych czasach nie istnieje. Ponieważ każde wejście na jakąkolwiek stronę pozostawia po nas ślad.
Czy już w ogóle nie można być anonimowym?
Można nie zakładać profilu – bo i po co? Znam wiele osób, które żyją bez nich. Ale to są inne świata.
Jeżeli ktoś chce być na bieżąco z informacjami – z ciekawości lub z zainteresowania – niestety nie obędzie się podłączenia do sieci społecznych. Co raz częściej szukamy wpierw w internecie – sklepu, produktu, opinii, kto, kiedy i co. Często obcy ludzie, mieszkający wiele kilometrów dalej stają się naszymi autorytetami w wielu tematach. I nie widzimy w tym nic dziwnego.
Jedyny sposób na jakąkolwiek namiastkę anonimowości to umiejętne manipulowanie informacjami zamieszczanymi w internecie. Bardzo nieliczni decydują się na tę drogę.
Ludzi dzielę kolejno:
 Tych co kompletnie nie potrzebują internetu do życia – tacy mają co najwyżej numer telefonu. Będą to np. ludzie świata nierozwiniętego, podróżnicy, farmerzy, starsi, nie potrzebujący tego.
Tych co korzystają gdy muszą lub potrzebują – mają co najwyżej e-mail. np. przedsiębiorcy, starsze osoby, farmerzy, podróżnicy.
I tych którzy stają się pełnymi użytkownikami internetu. I tych dzielę na tych którzy chcą i tych co nie chcą być anonimowi.
Świat ten jest rozbudowany i żeby Ci drudzy mogli być usatysfakcjonowani z anonimowości, nie obędą się bez znajomości internetu i jego technologii. Złudzenie – pozostanie złudzeniem.
Pierwsi często pokazują aż za wiele w wirtualnym świecie. I jest to więcej niż pokazali by w rzeczywistości. Prowadzą drugi świat. Jednak to też jest nienamacalny świat który pozostanie złudzeniem – w najgorszym przypadku może nam wyrządzić krzywdę.
Wypośrodkowanie to traktowanie tego jako narzędzie. Czy to komunikacji, pracy, informacji etc. Balans w świecie wirtualnym jest równie ważny co równowaga w życiu rzeczywistym.
Kiedyś było to proste – zaczynało się od posiadania numeru komunikator GG i informacji zawartej w Wizytówce.
Większość ludzi była anonimowa – wiedzieliśmy o innych tyle ile pozwolili poznać. Ludzie jednak wychowani w realnym świecie odruchowo pisali prawdę. Ile mają lat, gdzie mieszkają, podając również swoje imiona. W tamtych czasach istniała również książka telefoniczna – dlatego łatwo było namierzyć taką osobę. Internet był ubogi w zabezpieczenia. Świat wirtualny, aż prosił się psocenia.
I tak było. Kiedyś łatwiej było trafić na informację jak psocić niż dziś.
 Dlatego tak szybko można było trafić na tzw. oszustów lub manipulantów. Większość na szczęście robiła to dla własnego fun-u.
Najlepszym zabezpieczeniem w tamtych czasach było zmienne IP naszej ukochanej Telekomunikacij Polskiej. Bardziej wtajemniczeni pamiętają że kluczem do psot było IP danej osoby. Po nim wiedzieliśmy czy okłamał nas co do miejscowości w której mieszka. Dzięki niemu również można było dojść do komputera danej osoby. O ile w międzyczasie nie zostało przypisane dla innego komputera 🙂 I w tym miejscu pojawiały się zabawne sytuacje.
Jak widać nie wiedza i wiedza staje się być lub nie być.
Z czasem pojawiły się pierwsze portale społecznościowe – unikatowe Grono do którego trzeba było być zaproszonym następnie wysyp Naszych Klas, Sympatii i innych ściągaczy informacji o ludziach. Ludzie od zawsze chcieli się pokazać i coraz nachalniej. Dziś na nikim nie robią wrażenia zdjęcia pokazujące za dużo lub wyznania z prywatnego życia.
Jednak, nadal każdego drażni ktoś kto wykorzystuje nie wiedzę ludzi, czyli tzw. troll.
Nie pamiętam kiedy dokładnie to zostało nazwane. Pamiętam jedynie, że doznałam lekkiego zdziwienia, gdy po raz pierwszy ktoś mi powiedział, że to zachowanie nazwano.
Kim jest taka osoba i czemu trolluje? Dłuższy temat. Ale na pewno między innymi trolle przysłużyły się temu że ludzie zaczęli ostrożniej podawać swoje wszystkie dane. A na pewno przestali brać wszystko do siebie. Dystans do siebie i otaczającego świata – tak! Oczywiste, a mimo to nadal trudne.
Jedynym z celów osób które lubią ‚dokuczać’ lub wykorzystywać innych będą osoby nieświadome. To w różnych kategoriach. Będą szukać takich osób które nie znają się na technologii lub obsłudze internetu. Brzydko mówiąc – nie znają zasad internetu. Ale takich osób jest coraz mniej, dlatego kolejni na celowniku to osoby o małej wiedzy o wszystkim – o świecie, bankowości, historii, sztuce itd. Chcą przyłapać taką osobę na niewiedzy.
Tu mogłabym rozpisać się o psychologii ludzkiej, zaufaniu, moralności itd. Jednak wpis jest jedynie o anonimowości.
Jeszcze nie tak dawno celem były właśnie osoby, które chciały być anonimowe. Ponieważ wydwało się im, że taki stan istnieje. Udowodnienie im, że tak nie jest (co już zalicza się do trollingu) staje się zabawne. Nadal nie rozumiem czemu ludziom aż tak zależy na anonimowości. Do tej pory wydawało mi się to domeną ludzi kradnących.
WilwarinMoja anonimowość jest relatywna.
A wasza?
Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s