Monotonność ludzka

Coffee shadow6 rano dzwoni budzik, bip bip bip bip

Pac – ociężała ręka wyłącza dźwięk, który wbija się w kolejny sen.

Wstać, właśnie wstać…

bip bip bip bip – To już? 6.10 drzemka minęła. Pac.

Poranna kawa, prysznic, śniadanie, Tv/gazeta/net* ubranie się, wyjście.

Auto/rower/spacer/autobus/pociąg* i praca.

Po pracy powrót auto/rower/spacer/autobus/pociąg* i obiadokolacja, TV/net* prysznic i sen.

Upraszając: Sen – praca – sen.

Nawet nie przepadam za zastanawianiem się nad tym. Dlaczego?

Pierwszy raz mnie to zastanowiło, gdy jako jeszcze dziewczynka o 6 rano jeździłam pociągiem po Polsce. Obserwowałam ludzi za oknem, jak większość udaje się do tej pracy.workers-659885_640

Zawsze tłumaczyłam sobie, że są nudni. Ale jak się okazało po rozmowie z niektórymi robotami monotonności, to mieli duszę szeroko otwartą na świat.

Dlaczego więc takie zachowanie?

Może społeczne schematy narzucone na nas – zniewolenie ludzkie.

Z drugiej strony taki człowiek mając swój ‚Dom’ i stałą pewną ‚Pracę’ zyskuje poczucie stabilności w świecie. Bo ma swój punkt A i swój punkt B. Psychiczny komfort bycia potrzebnym i jednocześnie bycia zajętym. Na punkt A wydajemy pieniądze dzięki punktowi B.

Przynależność do grupy – powielanie zachowań.

outside-83642_640Niby problem i nie problem. Ludzie, którzy w dzisiejszych czasach nazywają się coachami (jakby zapomnieli o polskiej odmianie tego słowa), pewnie powiedzieli by teraz że taka monotonność wpływa na naszą motywację, wydajność itd.

Jak ich widzę nie wiem czy im współczuć czy lepiej przynieść wieniec.

To kolejna monotonność – przywieziona ze stanów. Czytanie książek podnoszących wartość człowieka i powielanie tego dalej. Oczywiście w takich krajach jak Polska gdzie tłumaczą jak chłop krowie na miedzy Kowalskiemu, stają się kimś WoW.

To nie jest ani fajne ani mądre. Bo zamykają siebie i ludzi w kolejnym kole monotematyczności.

Motywacja ludzka może być wysoka i przy monotonni. Kwestia charakteru, tego jaki kto ma dom i jaką pracę.

To o co mi chodzi?

_MG_0363Nie rozumiem i nie umiem tak żyć. A urodziłam się i dorastałam w społeczeństwie, które wkoło pokazywało mi że tak być musi i nic innego poza tym nie ma. Dokładnie: muszę znaleźć dobrą, dobrze płatną stałą pracę. Oraz muszę mieć własny dom, rodzinę i dzieci. Tak od góry zarzucili mi cele życiowe. Klapki na oczy i wio. Jak się sprawdzisz będziemy dumni itd. Jak nie to będziemy współczuć i poklepywać po ramieniu.

I co ja mam?

Nie lubię mieć ciągle jednego rozkładu dnia. Nawet pisanie postów wychodzi mi różnie w zależności od tego kiedy mam ochotę usiąść do worda.

Wojskowy charakterek zaraz by powiedział, że to brak dyscypliny.

Ok, może nie jestem super zdyscyplinowaną osobą, ale wpierw zastanówmy się czym i po co nam dyscyplina. Ale to kiedy indziej.
Po prostu jak któryś miesiąc z rzędu mam wstawać o tej 6 bez konkretnej przyczyny- tylko pójść do pracy to budzi się we mnie mały buntowniczy chochlik i mówi „pierdole nie robię”.

A wytresowanie tego chochlika nie było łatwe.

Abstract blue bright  festive backgroundNie wiem jak wielu ludzi ma tak jak ja, i jak sobie z tym radzą. Bo różnymi sposobami starałam się, ale nie rozumiem i nie umiem. Potrzebuje zmian, od drobnych po większe.

Kiedyś objawiało się to tylko zmianą koloru w pokoju, mebli, fryzury, ubioru, muzyki, książek, ludzi.

Teraz wcale nie jest inaczej. Mimo iż ciągle powtarzali „minie Ci”. Tak, minęło 15 lat.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s