Jak nie zostać online suką

Temat, który myślałam że już mnie ominie. A jednak… mimo iż znalazłam pracę w branży gdzie (myślałam), że nie ma ‚tych’ klientów. Minęło zaledwie kilka miesięcy i okazuje się, że ‚ci’ klienci są i tu.

Pamiętam czasy kiedy obsługiwałam sprzedaż internetową akcesoriów dla przyszłych mam lub aktualnych.

The worse temat ever.

Bo przecież każdy wie jakie są kobiety w ciąży. Często same później się z tego śmieją, ale nim to nastąpi zostawiają tłum ofiar ciążowego humorku za sobą.

Następna branża bardziej technologiczna, zrozumiała jedynie dla wtajemniczonych, a przecież każdy przeciętny Kowalski uważa się za alfę i omegę. Tak, więc…. Narażona na mniej lub bardziej kumatych ludzi, zmuszona byłam tłumaczyć tajniki specyfikacji fotograficznej.

Gdy porzuciwszy wszystkie hot tematy znalazłam spokój w aranżacji przestrzennej – no przecież każdy z przyjemnością ozdabia swój domek. Gdzie ludzie z uśmiechem i zrozumieniem wymieniają swoje spostrzeżenia. Trafiła mi się perełka wśród klientów – suka.

Nie umiem ich nazwać inaczej. Do końca trzymam kamienny wyraz twarzy i zwracam się do nich z szacunkiem, ale po skończonej transakcji (bądź i nie) zostawiają po sobie niesmak i wyrobioną reputację suki.

Czym się charakteryzuje ten gatunek?

Tak gatunek, bo mam wrażenie że całe ich życie przemija w tym specyficznym nastawieniu do świata i relacji między ludzkich.

  1. Zawsze chcą.
  2. Słyszą, nie słuchają.
  3. Nie mają kalendarza ani zegarka.

Najgorsze ze wszystkich są jęczące o każde 50 groszy rabatu.

O ile, rozumiem klientów którzy robią naprawdę duże zakupy (wbrew przekonaniu niektórych zakupy za 100 zł to nie są duże zakupy) im się należy rabat choćby w postaci darmowej wysyłki lub jakiegoś gratisu.

Tak, nie rozumiem ludzi którzy kupując coś za np. 30 zł chcą darmową wysyłkę lub żeby produkt oddać im za darmo i przywieźć na czerwonej aksamitnej poduszce, bo oni są tacy biedni i poszkodowani przez życie.

Zaczynają jęczeć. Może dlatego kojarzą mi się z sukami. Ewentualnie pasowały by jeszcze cyganki „Pan da”

Wytłumaczeniami są zazwyczaj te same rzeczy:

  1. Bo jestem w ciąży
  2. Bo urodziłam dziecko
  3. Bo mam małe dziecko
  4. Bo dziecko choruje
  5. Bo mama choruje
  6. Bo choruję
  7. Bo nie dostałam jeszcze wypłaty
  8. Bo mam kredyt

i tym podobne.

Nie rozumieją, że pracownikowi trzeba zapłacić pensję, że prąd kosztuje, utrzymanie sklepu, magazynu, sprowadzenie, reklama, zapakowanie, spędzenie czasu na zapakowaniu i wysłaniu. To wszystko nikt nie robi za darmo. Żyją w przekonaniu, że takie już rośnie na drzewie i im się należy za darmo.stock-624712_640

Potrafią dzwonić o różnych porach, o 5 rano – bo przecież to sklep internetowy.

W niedzielę – bo przecież już jest po mszy.

Najgorsze, jest to że nawet jak chcesz zrobić coś dla tej osoby. To ona i tak oleje tę część zobowiązania, którą miała dopilnować. Ale i tak będzie domagała się rabatu.

Rozwiązanie? Chyba stworzenie Krajowego Rejestru Klientów Niemyślących – ich nie obsługujemy.

Reklamy

5 uwag do wpisu “Jak nie zostać online suką

  1. Przecież dziecko to dobry argument na wszystko 🙂 Nie ważne, czy jeszcze w brzuchu, czy juz dawno nie, marudzenie usprawiedliwione dzieckiem nie jest marudzeniem. Przynajmniej byłoby wygodniej, gdyby tak było 🙂

    Polubienie

  2. Mężczyźni mają trochę inny charakter w trakcie dokonywania zakupu.
    Rzadziej pytają. O ile kobieta przychodzi z każdą pierdołą, często nawet nie próbuje wykazać się błyskotliwością i spróbować samej sobie odpowiedzieć na pytanie. To mężczyźni sami starają się dojść o co chodzi itd. Ale jak już mają problem to widać to po ich oczach, wyglądają jak takie zagubione dzieci 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s