Mój nowy matrix

Codziennie, gdy rano wychodzę z domu, wsiadam do samochodu żeby dostać się do pracy, rozkoszuję się momentem jazdy. Ten czas jest dla mnie relaksem, odpoczynkiem i chwilą zastanowienia.

Coś jednak się zmieniło.

Dokładnie z początkiem tego tygodnia, jak co dzień wsiadając do auta, wyjeżdżam za bramę, opuszczam osiedlową uliczkę i zaczyna się Matrix…

Ruch jak w spowolnieniu, wszystkie auta jak jeden mąż z dnia na dzień zaczęły jechać 50 km/h.

Pytam się co się stało?

Mogłabym przypuszczać, że to zmiany kar za łamanie przepisów zawiniły.chile-693053_640

Objaw: teren zabudowany prędkość 50, koniec terenu gaz do dechy i 90 km/h teren i znowu 50. Czy naprawdę, ludzie wcześniej nie byli świadomi, że łamią przepisy? Nie odczuwali że jadą o te 20 km za szybko?

Nigdy nie chwaliłam brawurowej jazdy, a tym bardziej 100 w terenie zabudowanym. Ale gwałtowne hamowanie nie jest bezpieczne ani ekonomiczne.

Nie wiem, czy zdołam pojąć, czym kierują się kierowcy którzy nagle z początkiem tygodnia zwolnili. Może nagle samochody się zbuntowały, drogi zaczęły parzyć, a ludzie wskakują pod auta. Płynność jazdy i ostrożność wydają mi się teraz abstrakcją. Odczuwam wrażenie, że kierowcy nigdy nie wierzyli w swoje zachowanie ostrożności, skoro zwykłe zmiany wywołały takie rezultaty.

Mój poranny Matrix trochę mnie bawi, a troszkę smuci. Odebrano mi namiastkę relaksu 🙂

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Mój nowy matrix

  1. Obrazek : droga miejska, godziny szczytu .. auta przesuwają się od świateł do świateł w takim samym , powolnym równym tempie, jedno za drugim , zarówno te drogie, wypasione zabawki, jak i autobusy czy ciężarówki .. a tuż przy chodniku pasem dla rowerów coraz większy ruch. Kto pierwszy dotrze do świateł ?- oczywiście rowerzysta. I to jest jakieś rozwiązanie problemu komunikacji , przynajmniej w mieście.
    Rower to nie tylko zabawka dla zdrowych i silnych zapaleńców. Coraz częściej rower jest wykorzystywany jako środek transportu. Nikogo nie dziwi już widok rowerzysty w garniturze udającego się do swojego biura na składaczku 😉 .
    Rower daje namiastkę wolności od matrixa , gdyż można z niego korzystać nawet na chodnikach, można go ze sobą zabrać – po złożeniu – do autobusu, do pociągu czy tramwaju jako bagaż. Prędkość nie jest duża, ale ze względu na większe możliwości wyboru dróg alternatywnych pozwala ominąć newralgiczne miejsca ,czy zatłoczone skrzyżowania.
    Wielbiciele motoryzacji , czy też po prostu ludzie , którzy nie chcą się upocić zanim dotrą do pracy poruszają się rowerami ze wspomaganiem elektrycznym, których zasięg do 40 km na jednym ładowaniu baterii w zupełności wystarcza na dzienne potrzeby transportowe. O oszczędnościach na paliwie , przeglądach technicznych, ubezpieczeniach nie trzeba nikogo przekonywać. Rower zmieści się pod biurkiem w pracy , jak również w pokoju po powrocie do domu.
    Same zalety.
    Dlaczego zatem więcej jest aut niż rowerów na drogach ? – Matrix jest odpowiedzią. Matrix to nie jest jakiś system narzucony ludziom z góry. Matrix to niezdolność do przełamania barier w umyśle, do wyjścia poza schemat. Matrix zaczyna się i kończy w głowie.

    Polubienie

  2. Różnica między wielkością miast.
    Gdy mieszkałam w dużym mieście, wybierałam przemieszczanie się komunikacją miejską – najszybciej, nie ma problemu z opieką nad rowerem itd. Dużą zaletą była dobrze rozwiązana infrastruktura. Częste kursy, dogodne przesiadki i w miejscach ewentualnych korków – autobus lub tramwaj miał pierwszeństwo.
    Aktualnie poznaję inne życie, w niewielkim mieście gdzie dojeżdżam do miasta o statusie wsi 🙂
    Komunikacja miejska jest znikoma, a dojazd rowerem jest ryzykiem. Drogi są wąskie bez poboczy, dużo zakrętów, a wypadki są na porządku dziennym.
    Lubię miłośników sportu i jazdy na rowerze 🙂
    Ale ja jestem zakochana w samochodach 🙂 odebranie mi tego – to tak jak zabrać dziecku ulubioną zabawkę.

    Polubienie

  3. Wiem o czym piszesz. Na codzien pracuje na spalinowym wozku widlowym. Lubie jezdzic pojazdami mechanicznymi, ale wszelkie potrzeby w tym zakresie realizuje w pracy. Poza nia pragne sie oderwac od maszyn na tyle , na ile to mozliwe. Ale oczywiscie , rozumiem Cie doskonale.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s