Krzyk rozpaczy

sad-505857_640Kolejna katastrofa w komunikacji lotniczej… kolejne nagłówki w mediach podgrzewające temat. Tym razem jest jednak inaczej. Coś nie pozwala mi przejść koło tego obojętnie.

Mężczyzna dojrzały już człowiek, zamyka się i sprowadza wszystkich wokół ze sobą w dół…

I zaczęło się. Komentarze sypnęły się, a wśród nich nie brakuje pogardy i obrzucania. Kocham w ludziach tę łatwość oceny.

Sprawa się toczy, nie wiadomo do końca co się stało, dlaczego tak postąpił. Wyciekło słowo kluczowe depresja. Jak małe nieporęczne zawiniątko, którym media nie wiedzą jak się zająć. Tak, temat tabu nie tylko w naszym kraju.

W dzisiejszych czasach, często mylona ze złym samopoczuciem lub gorszym humorem. Depresja jest stanem, który trwa długo – latami. Jest to stan umysłu, który nie da się od tak wyleczyć jedną pigułką czy jedną rozmową.

Temat rzeka, o którym warto napisać dłuższy wpis, szczególnie o strukturach medycyny, które w Polsce ‚walczą’ z depresją polaków.

Widzę jak media, dziennikarze, zwykli ludzie i trolle zaczęły krzywić ten temat i ludzi, którzy żyją z naklejką ‚depresja’. Brak wiedzy, czasem nawet tej podstawowej powoduje że się ośmieszają, a nawet ranią.

Tragedią jest to co się wydarzyło w Alpach. Tyle ofiar, tego czynu.

crying-492892_640Osoba z depresją, która sięga po ostateczne narzędzie jakim jest samobójstwo nie widzi już innego rozwiązania. Jest osobą ślepą i inaczej odczuwa/widzi świat. To jest ostatni krzyk rozpaczy, najczęściej wydany w samotności. Tym razem skala krzyku była większa zabrała – tych niewinnych tych co chcieli żyć.

To podkreśla i zwraca uwagę całego świata na problem jaki jest od wieków w społeczeństwie, że są ludzie którzy nie radzą sobie. A mimo tak rozwiniętej technologii i bogatej wiedzy, nadal nie potrafimy im pomóc.

Współczuję wszystkim którzy stracili bliskich, ale też żal mi tego co czuł ten pilot.

Nie oceniam, nie krytykuję. Chciałabym, żeby inni chociaż spróbowali zrozumieć lub uszanować. Łatwo rzucić kamieniem, trudniej przytulić. To jest problem, który może dotknąć każdego. Nawet możesz być nie świadomy, tego że na depresje ‚zachoruje’ Twój partner lub inna bliska Tobie osoba, wtedy inaczej podejdziesz do tematu. Ale wtedy może być już za późno.

easter-bunny-644418_640Jak myślisz jak osoba z depresją widzi zbliżające się święta? Umiesz sobie to wyobrazić?

Czy depresja jest oznaką psychopaty?

A czym jest ‚psychopactwo’?

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Krzyk rozpaczy

  1. Podoba mi się Twoje stwierdzenie, że depresja to stan umysłu. TO dzieje się w umyśle. Ludzkie umysły tworzą zamknięte światy i postrzegają całe otoczenie poprzez pryzmat swojego , zamkniętego świata. Tu tkwi klucz. Depresja jest krzykiem, ale jest to krzyk człowieka uformowanego przez współczesny świat nacisków i prób stworzenia JAKIEGOŚ człowieka. Są prawa, oczekiwania, presja .. na to jak się mamy zachować, jak musimy i czego nie wolno. To wszystko jest potrzebne , owszem, ale gdzie znajduje się wentyl bezpieczeństwa, który pozwala upuścić ciśnienie nagromadzone latami w tym KIMŚ, którego stworzyło otoczenie, a który wcale nie czuje się komfortowo w takiej tożsamości ?
    Wielu sięga po narkotyki .. wódkę , a Ci , którzy nie potrafią , popadają w depresję – stan umysłu. Gdybyż tylko potrafili spojrzeć na siebie z zewnątrz … ale nie potrafią. Nie potrafią , bo ten świat stworzył ich i wmówił im, że myśli są ICH WŁASNE, że to Oni są w centrum całego wszechświata. Ten powszechny paradygmat bywa zabójczy i depresje, oraz uzależnienia pokazują nam wyraźnie, że jest to zły paradygmat.
    Kiedy komórka znajdzie się poza organizmem , poza ustrojem , to zwykle szybko umiera. Kiedy wewnątrz organizmu „poczuje się” obco – zaczyna się mnożyć i zabija organizm. Nie tylko swój – ale i inne komórki, tak , jak w tej katastrofie lotniczej. To jest krzyk do nas wszystkich – zróbmy coś. Postarajmy się stworzyć harmonijny organizm w którym wszyscy korzystają z owoców współpracy, zamiast cisnąć komórkę po granice jej wytrzymałości ,poza którą popada ona w ten dziwny stan …
    Czasem trzeba powiedzieć sobie STOP – dość kieratu, bo minę granicę bezpieczeństwa .. trzeba umieć patrzeć , by wyciągnąć ręce na czas do tych, którzy na skraju takich swoich granic się znajdują .. żeby SAMI zawrócili, bez nacisków i oczekiwań, które mogą tylko popchnąć bardziej ku depresji.
    Zwlaszcza piloci, ludzie pracujący pod ogromnym psychicznym obciążeniem, powinni być pod szczególną opieką innych ( specjalistów psychologów ) , ponieważ od ich kondycji psychicznej zależy życie pasażerów.
    Mam nadzieję , że ten wypadek zwróci uwagę ludzi na problem depresji .. wszyscy jesteśmy za nią odpowiedzialni i każdego pojedynczego człowieka. To nie może być ” nie moja sprawa”.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s