Jesteś tym co jesz

Styczeń to czas wzmożonej aktywności reklam związanych tematycznie z dietami oczyszczającymi. Na każdym portalu można znaleźć artykuł na ten temat, a firmy z suplementami przepychają się niemal łokciami. 

Tak! Wiem, że się obżarłam w święta i te dodatkowe 4 kg to nie efekt wzmożonej aktywności sił grawitacyjnych 🙂

Tak! Zauważyłam, że dni są trochę dłuższe – co daje znać że lato zbliża się dużymi krokami. 

Czy naprawdę ten dzień lub kilka dni sprawi, że bezkarnie ujdą nam te zbrodnie świąteczne?

Tak i nie. Wiadomo, że nawet jeden zdrowszy dzień z tych 365 będzie tylko i aż kroplą w morzu. Takie podrygi mogą mieć różne skutki, najlepiej jeżeli będą nas samych przekonywać do zdrowszego trybu życia. Może się tak stać jedynie gdy podejdziemy do tego tematu z rozwagą. 

Kat już czeka

W rzeczywistości nikt świadomie nie chciałby sobie nic odcinać, a mimo to po przeczytaniu jakiegoś artykułu lub poradnika ludzie pędzą do kata. 

Nie katujmy się! 1

Dieta a raczej głodówki od razu skreślajmy – głodówki są zdrowe tylko jeżeli na nic nie chorujemy (ponad połowa społeczeństwa w Polsce na coś choruje)

Oczywiście pisząc o głodówce mam na myśli nie przyjmowanie żadnego pokarmu, jedynie wodę.

Najczęściej są doradzane przed świętami lub tuż po, takie jednodniowe Katy. Co będzie powodowały ogromny szok dla organizmu. Zmiany powinny zachodzić stopniowo – przyzwyczajanie organizmu. Tzn. kiedy planujemy większe obżarstwa trzeba pamiętać o regularnych posiłkach przed i później, regulujemy wielkość porcji. Wniosek – jeżeli przyzwyczaimy żołądek do małych porcji, w dniu obżarstwa szybciej poczujemy najedzenie. Żadne drastyczne zmiany nie działają korzystnie ani na naszą gospodarkę ani na samopoczucie.

Kolejny rodzaj katowania to stosowanie jednoskładnikowych diet. Organizm ludzki potrzebuje różnorodności składników do prawidłowego funkcjonowania. 

To żyje!

Human head dots model

Ludzki organizm nieustanie dzień i noc pracuje, tworzy, regeneruje, odtwarza, oczyszcza itd. Temat wydaje się trywialny, jednakże jest bardzo ważny aby zrozumieć dlaczego i jak. Im jesteśmy starsi tym bardziej przykładamy uwagę do tego co nie było dla nas tak istotne w młodości. Mogłabym wkleić kilka definicji z biologii lub schemat budowy komórek i ich tworzenie, wierzę jednak iż każdy bardziej zainteresowany wie jak korzystać z google 🙂 polecam zacząć od komórki w organizmie człowieka. 

Są niewielkie, jest ich miliardy, ciągle współpracują, i niemal wszystkie mają określony czas istnienia. Ludzka komórka – niektóre żyją jeden dzień inne nawet 100 lat. To one są w ciągłej wymianie. Komórka > Tkanka > Narząd > Organ > Układ > Organizm

Substancje potrzebne do budowy komórki i prawidłowego ich funkcjonowania, są pobierane z pokarmu oraz otoczenia. Jak wiadomo jakość bywa wątpliwa i jednego i drugiego. Wielu lekarzy i naukowców uważa, że jest to głównym powodem wzrostu chorób w społeczeństwie. Pewnie jeszcze nie raz wspomnę o tym, ale wszystko sprowadza się do naszego sposobu życia, odżywiania i myślenia.  

Talerz śmieci

I tak spoglądając na świąteczne menu, przepełnione tłuszczami, cukrami i solami westchnę sobie. Gdyby tylko było tego mniej, rybka w końcu jest zdrowa. Żebyśmy pamiętali o umiarze – w końcu czasem można zjeść troszkę ciasta. A i gdyby kucharce ręka z solą nie drgnęła. To nie byłoby wcale tak źle. Dłuższy spacer więcej zabaw i każdy piękniejszy jakiś by się wydawał 😉

Odkładam abstrakcję, bo wojen nie chcę, każdy gotuje jak chce i każdy je co chce. Pamiętaj jednak że wszystko trafia do Twojego organizmu i tam zaczyna proces, z którego powstaną budulce na kolejny etap Twojego życia. 

Wracając do tematu, po wielkich obżarstwach świątecznych odczuwam przede wszystkim ociężałość. Efektem są dodatkowe kilogramy, większy apetyt i niechęć. Jak każdy statystyczny polak, dlatego też kwiatki i inne cuda wyskakują w internecie i telewizji. Żadnych głodówek, ani radykalnych diet!

A może by tak zaszaleć?

Większość poszukiwaczy diet unika tego jak ognia, wzrok sam się prześlizguje do kolejnych akapitów lub dostaje chwilowego zamglenia. Jest to coś dzięki czemu skuteczność każdej diety nawet fast foodowej wzrasta. Wynik stosowania tego systematycznie doprowadza do szczęścia. young beautiful snowboarderTak! Mowa o ruchu. Nie ważne jaką dietę wybierzemy – powinniśmy więcej się ruszać. Podstawą każdej piramidy żywieniowej jest ruch. Będąc wierna powiedzeniu – żadnych radykalnych zmian (bo się zniechęcisz) wprowadź stopniowanie. Znasz swój tryb życia i lepiej ocenisz gdzie lub jak tego możesz dokonać, np.:

zamiast windy – schody, zamiast samochodem – spacer, rozciągające ćwiczenia rano lub wieczorem, dodatkowe biegi, rower zamiast auta, więcej tańców na imprezie itd.

Możliwości jest wiele, same 5 minutowe rozgrzewki każdego dnia pobudzają nasz układ krążenia do bardziej wydajnej pracy, wzrasta tętno, transport tlenu, metabolizm.  Czy te 5 minut to naprawdę tak dużo w naszym 1440 minutowym dniu? Zaszalejmy!

W kilka dni

Jeżeli interesują Ciebie wyłącznie diety kilku dniowe, a potem chcesz wrócić do dawnych nawyków. Proponuję na te dni całkiem rzucić papierosy, kawę, alkohol, czarną herbatę, napoje gazowane, napoje sztucznie słodzone, energetyki itp. Poza tym czerwone mięsa, smażone, pieczone, tłuste, sól, cukier, słodycze 🙂 Kiedy już znienawidzisz tę listę, otwórz się na owoce, warzywa, białe chude serki, chude mięso, jajka, ryby, zioła, proponuję odstawić też chleb, chyba że sam pieczesz. Zacznij używać większej gamy przypraw, dodaj więcej grzybów, orzechów. Taka dieta powinna trwać minimum 3 dni. Wybieraj produkty sprawdzone. Do picia woda, herbaty ziołowe, zielone, białe, soki naturalne. Jedz częściej ale mniej! Jak czasem poczujesz ssanie, nic się nie stanie. W końcu masz zapas po świętach 😉

Co powinieneś uzyskać po tych dniach: Cocina sana

– mniejszy apetyt

– więcej energii

– przynajmniej 1 kg mniej (zależy od ilości jedzenia, ruchu, i długości diety)

– szybsza regeneracja sił

– lepsza koncentracja

i parę innych…

Jesteś tym co jesz

Na pewno już o tym słyszałeś. Wracając do tematu komórek – to co im dostarczysz z tego się zbudują itd. Dlatego jeżeli zainteresowałeś się tematem diety, wielki pokłon dla Ciebie jesteś w tym rosnącym ale wciąż niewielkim odsetku ludzkości. Zastanów się czy aby na pewno jesteś pewien że chcesz tylko chwilową zmianę. Wiem że drastyczne zmiany zniechęcają, ale także wiem, że bardziej świadome odżywianie, to bardziej zdrowe ma ogromny wpływ na całe nasze życie, od snu po wyniki w pracy. Czy nie chciałbyś zyskać więcej czasu i energii?

Colorful web buttons and pointersJeżeli tak, to nie zaczynaj ostro tak jak w przypadku kilku dniowych diet. Zacznij stopniowo, wpierw od ograniczenia szkodliwych substancji, które wymieniłam wcześniej, zastępuj je innymi produktami, baw się, obserwuj siebie. Wprowadź do lodówki i szafek produkty wskazane które również wcześniej wymieniłam. Zacznij dodawać je do swoich starych potraw – jednocześnie zmniejszając ilość jedzenia na talerzu. Nawet małe zmiany mają pozytywny wpływ na funkcjonowanie organizmu.

Zastosuj mniej jedzenia, a częściej posiłki.

Zwiększ różnorodność składników

Zrób przegląd napoi

Jesteś cudem natury

Ludzki organizm jest w pewnym stopniu wstanie sam się bronić i oczyszczać, jednak jeżeli ilość toksyn będzie zbyt wielka – będzie nam zalegać. Wspierajmy jego funkcje. Ciągła praca organizmu wymusza na nas nieustannej dbałości o pewne detale sztuki życia takie jak:

  • ruch
  • dieta
  • sen
  • spokój ducha
  • umiejętność relaksowania

Mam nadzieję, że ten wpis pozwoli niektórym spojrzeć szerzej na temat detoksu 

Advertisements

2 uwagi do wpisu “Jesteś tym co jesz

  1. Wracając do tematu komórek ..
    W ludzkim organizmie jest ich około 50 miliardów i nieustannie podlegają wymianie. Jedne komórki umierają szybciej, inne – takie same , z tej samej tkanki nawet – mogą żyć 100 lat. Co decyduje o życiu lub śmierci komórki ?- zadałem sobie to pytanie. I wówczas zaczęły mi wpadać do ręki różne pozycje książkowe, a także filmy. Bruce Lipton na przykład, stwierdził, że taka komórka może żyć na szalce Petriego jako nie zależny organizm. Komórka czego ? – niczego, ot po prostu komórka. W organizmie takie same komórki zaczynają się specjalizować. Zawsze , gdy w jakimś podręczniku od biologii czytałem takie zdanie, ja to, że komórki ZACZYNAJĄ SIĘ specjalizować to dochodziło do mnie jak mało wiemy o komórkach własnego ciała, o Naturze w szczególności. Potrafimy obserwować oraz opisywać i nazywać zjawiska, ale wciąż NIE WIEMY dlaczego one SIĘ ORGANIZUJĄ. Co o tym decyduje ?

    Kiedy czytasz ten tekst, w tym momencie 50 miliardów komórek Twojego ciała w sposób harmonijny wykonuje całą masę skomplikowanych czynności współpracując w zgodnym rytmie i na dobrą sprawę NIKT nie wie dlaczego 😀 , ani jak to się dzieje. SIĘ DZIEJE – to tyle co na ten temat ma do powiedzenia biologia. Co sprawia , że komórki SIĘ specjalizują, dzielą , oraz SIĘ przekształcają ? Biolog zakłada , że wszystko jest sterowane centralnie z mózgu, gdy tymczasem tego mózgu jeszcze nie ma, a już tworzy się serce i zaczątki organów. Z kolei inżynier z łatwością udowodni, że komórki nie mogą „rozmawiać ” ze sobą poprzez centralę mózgową oraz elektryczną sieć neuronów ponieważ nawet szybkość światła, gdyby taką sprawność osiągały nasze przekaźniki neuronowe, nie zapewniłaby potrzebnej wymiany informacji.
    Odpowiedzi na te pytania próbują dostarczyć naukowcy zajmujący się takimi dziedzinami jak biologia molekularna, czy fizyka kwantowa. Neurobiolog Stuart Hameroff znalazł w systemie nerwowym białka tubulin, które tworzą krótkie zamknięte kanalii w których – w ciepłym i mokrym środowisku – zachodzą zjawiska kwantowe. Te mikrotubule pełnią rolę jakby nadajników i odbiorników „radiowych” , nadających i odbierające informację niczym miniantenki zanurzone w fotonowe infostradzie, gdyż nośnikiem tych fal są fale kwantów światła. Informacja obecna jest WSZĘDZIE w całym POLU otaczającym człowieka oraz daleko poza Nim samym. Informacje te czyta całe otoczenie człowieka oraz wzajemnie – ono samo też nadaje swoje informacje z których korzysta organizm.
    I w tym momencie dotarłem do godnej polecenia książki pt. POLE , autorki Lynn McTaggart { również autorki bestsellerowej WIĘZI } . Tamże znalazłem w przystępny sposób wyjaśnione działanie POLA – kwantowego oceanu informacji w którym wszystko jest zanurzone i z czego jest zrobione, również nasza komórka. Również jedzenie , które spożywamy – źródło surowców dla potrzeb komórek.
    Rozpisałem się o tym wszystkim dlatego, że w pewnym momencie powiedzonko ” JESTEŚ TYM CO ZJESZ” nabrało dla mnie znacznie szerszego znaczenia wykraczającego daleko poza tłuszcze i kalorie.
    Dlaczego u jednej osoby komórka radzi sobie znakomicie ze spalaniem tłuszczów, a u drugiej osoby ta sama komórka odkłada i magazynuje tłuszcze na potem ? Nie szukajmy tu winnych w naszych głowach, nie wmawiajmy sobie, że to dieta czy niewłaściwy tryb życia są wyłącznie winne naszym problemom trawiennym.
    Dietetyk być może wskazałby jeszcze geny, jako winowajcę. Też nie. I w tym momencie polecę kolejna książkę, która stała się dla mnie kopalnią bezcennych informacji, a mianowicie DRUGI KOD. O kodzie genetycznym uczyli nas w szkołach, ale o tym drugim kodzie, o EPIGENACH nie wiemy prawie nic. Kiedy w latach 90tych Bill Clinton obwieścił, że oto poznaliśmy pełen zapis genów i teraz genetyka wykluczy wszelkie choroby odtrąbiono wielki sukces Człowieka. 20 lat później ten sam naukowiec , który u boku Prezydenta USA dumnie prężył pierś prezentując ludzki genom, przepraszał za swoją straszliwą pomyłkę. Geny bowiem są jak alfabet . Poznaliśmy zaledwie kolejność występowiania po sobie literek , co nie znaczny , że umiemy już pisać wiersze. Tym, co decyduje o składni , słowach i całych zdaniach, jest Epigen. O ile geny , nasz hardware , dziedziczymy, i są niezmienne przez pokolenia całe, o tyle epigeny podlegają nieustannym zmianom w interakcji z naszym otoczeniem, czyli temperaturą, wilgotnością , długością i szerokością geograficzną, nasłonecznieniem a także milionem innych czynników środowiskowych. Piszę o tym ponieważ dowiedziałem się, że te epigeny są bardzo ważne, gdyż to one włączają lub wyłączają sekwencje naszych genów. Do pewnego stopnia możemy wręcz odmienić nasze organizmy poprzez … środowisko , otoczenie. Epigeny mogą sprawić, że zmiana naszego otoczenia zmieni sposób w jaki organizm gospodaruje energią , tłuszczami i masą innych funkcji. Możemy nauczyć się sterować nie tyle tym, co jemy, ale tym , jak gospodarujemy już tym , co zjemy. W pewien sposób odkrywczo oznajmił to już 2 tys lat temu Jezus w rozmowie z którymś z uczniów swoich : nie skala Cię to ,co wchodzi do Twoich ust, ale to , co z nich wychodzi.
    To co wychodzi z nas , ta informacja kwantowa , natychmiast określa nastawienie całego środowiska do nas samych, a w praktyce również decyduje o tym jak zareagują nasze epigeny , które odblokują , lub zablokują pewne sekwencje genetyczne w nas samych. Od tego między innymi będzie zależeć jak przyjęty pokarm zagospodaruje nam żołądek , co wydalimy a co odłożymy.
    Zatem, dla mnie, w tym nowym, szerszym spojrzeniu, jestem tym, co zrobię, pomyślę i jak się zachowam, tym, co z „ust moich wyjdzie”…. a nie tym, co wejdzie. Nie jestem zakładnikiem swoich genów, ani tego nawet, co spożywam.
    Kiedy jakiś czas temu zmieniłem miejsce zamieszkania na zupełnie inne, w innym klimacie, organizm automatycznie przestawił się w całym swoim funkcjonowaniu i niemal z dnia na dzień zgubiłem 20 kg. Nie zmieniając nawyków żywieniowych ani na jotę.
    Oczywiście zmiana ta wpłynęła na mnie ożywczo . Poczułem się lżejszy , więc zacząłem więcej chodzić. Zamiast autem , czy autobusem poruszam się rowerem. Do pracy udaję się pieszo, a co drugi dzień rowerkiem. Praca też się zmieniła, z siedzącej na chodzącą hahahaha. .. w której pokonuję z obciążeniem co najmniej 8 kilometrów dziennie. Spożywam trzy , jednodaniowe posiłki dziennie , a mimo to .. jak zawsze zimą – organizm przybiera na wadze 5-8 kilogramów, by wiosną i latem wszystko zrzucić. Bez względu na to co zrobię, czy nie zrobię, organizm ma swój rytm funkcjonowania w oparciu o dane z całego środowiska i sam wie ,kiedy ma gromadzić, a kiedy wydatkować energię. Szkoda, że nie znalazłem złotego środka na ten mechanizm, ale cały czas poszukuję , choć widzę, że dieta czy ruch choć oczywiście korzystne, są czynnikami drugorzędnymi.

    Mam nadzieję, że nie zanudziłem Czytelnika tymi „rewelacjami” 😀

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s