Życie trwa, a ja stoję

  Dzień taki jak poprzedni, a nawet ten jeszcze wcześniejszy. Pewnie nie zauważyłabym że przeminęło lato, gdyby nie to że dni są coraz krótsze, a zakwitłe drzewa tracą już liście, . Staram się o tym nie myśleć i nie skupiać uwagi na czasie. Sprawia mi to ból oraz poczucie bezradności. Zakończyłam kilka etapów w życiu, a nie rozpoczęłam żadnego kolejnego. Bezsensowny czas. Może ktoś uważa inaczej i dostrzega w tym szanse odpoczynku, zadumy itp. Ja widzę jedynie zmarnowany czas. Wymusiłam na sobie perspektywę jaką patrzę na świat, na życie – perspektywę uciekającego czasu. Liczby i przeliczniki – odnośniki, co powinnam, … Czytaj dalej Życie trwa, a ja stoję

Irytujące zachowania kierowców

Wtaczanie się na ulicę. Włączanie się do ruchu jest jednym z kluczowych manewrów. Jedni czekają, aż ulica opustoszeje, inni będą wbijać się, bo zobaczą 3 metry luki. Rozumiem, że natężenie ruchu jest czasem większe i każdy próbuje wykorzystać te 3 metry, czemu jednak zapominają zrobić to płynnie?! Adekwatnie: ulica w terenie zabudowanym – prędkość 50 km/h, czyli mam parę sekund żeby osiągnąć taką prędkość. Często jednak widzę co innego: wlewa się samochód i zamiast dodać gazu, muszę zwalniać do jego 10 km/h, bo…. on się rozpędza… minutę później jedziemy 50 km/h.  Jeżeli widzę kierowcę, który wyjechał przede mną, puszczam nogę z … Czytaj dalej Irytujące zachowania kierowców

Dłuższy czas niemocy

Ten czas mojej nie obecności mija. Czas euforii, pracy, egzaminów i innych dziwnych zdarzeń. Powoli wychodzę na prostą, choć zabawnie musi wyglądać kobieta pisząca to zdanie i siedząca niemal na kartonach z zakwasami i pyłem we włosach. Jeżeli chodzi o temat remontów: przepełnia mnie irytacja z załamaniem. To co dzieje się na rynku polskim jest jednym wielkim wykrzyknikiem ze znakiem zapytania. Przez te tygodnie w sumie miesiące zbierania informacji, głównie widzę chaos w ofertach i brak kompetentnych informacji technicznych lub nt produktów. Skończyło się tym, że ważniejsze pytania kieruje bezpośrednio do producentów. Nawet jeżeli jakiś sprzedawca udzielił mi prawidłowej odpowiedzi … Czytaj dalej Dłuższy czas niemocy

Gdy myślę: Kim jestem?

Jestem kolejną istotą na tym świecie, żyjącą w swoich ramach wyobrażonego życia. Wydaje się nam że im bogatsza rama tym lepszy obraz w nim. Chciałabym umieć zamykać okna i drzwi, a pogięte kartki przywracać do świetności. Mieszkam pomiędzy wszystkimi wymyślnymi granicami ludzkimi, na ziemi polskich ludów kiedyś, obecnie zlewa się jedynie breją pozostałości czegoś. Mieszanina wszystkiego i niczego. Walka w imię czego?   Czytaj dalej Gdy myślę: Kim jestem?

Chwila słabości

Czuję że brak mi prywatności. Ściany mają uszy i wszyscy wszystko słyszą. Może to przez mój zbyt czuły słuch, ponieważ słyszę wiele… Ściany wydają się kruche, odległości niewielkie, a szyby iluzją. Szum ulic, dzwonek u sąsiada, walenie zabawką dziecka na podwórku. Ktoś stawia kubek na stole, pociąga nosem. Przeplecione głosami z telewizora, kroki, okno niedomknięte, zegar tyka, szum wody w rurach. Koncert dźwięków trwa nieprzerwanie przez 24 godziny. Czasem gdy chcę do kogoś zadzwonić Rezygnuję… Zamykam oczy i duszę wszystko w sobie… Kolejny oddech jest bolesny. Spojrzę za okno, przypomnę sobie góry. Boże jak to dobrze, że mamy wspomnienia. Stok … Czytaj dalej Chwila słabości